smakołyki, które można jeść bez wyrzutów sumienia ;)


Można powiedzieć, że już przyszło lato. Moja metamorfoza trwa, chociaż ostatnio bardziej psychicznie i mentalnie niż wizerunkowo, ale do grudnia mam jeszcze sporo czasu i wiele celów do zrobienia, więc muszę podzielić swoją metamorfozę na różne życiowe etapy.

W ostatnim czasie zrozumiałam jednak czego tak naprawdę oczekuje od życia i co przynosi mi szczęście, mimo że decyzję o zmianach podjęłam już wcześniej, więc wiele do tej pory tematów muszę pozmieniać, aby zacząć żyć w pełni i stąd jeszcze ciężko utrzymać mi regularność jaką sama od siebie oczekuje.

Dzisiaj jednak nie o tym, dzisiaj o smakołykach, na które każdy z Nas może sobie pozwolić w nadchodzące letnie dni.
Najlepszymi smakołykami dzięki którym nie będziemy mieć wyrzutów sumienia są przede wszystkim owoce, lody i zimne napoje.
Tych produktów spożywamy w lecie najwięcej.

Sama osobiście uwielbiam arbuzy, maliny, truskawki, liczi, ananasy czy pomarańcze i mogę ich w lecie jeść nawet zamiast pełnowartościowych posiłków.

Ale nie tylko owoce możemy jeść bez wyrzutów sumienia.

Kiedy potrzebujemy zjeść coś słodkiego to świetnymi słodyczami są budyń, kisiel czy galaretki. Często się o nich zapomina.

Z produktów niesłodzonych lubię własny chlebek - jeżeli można to tak nazwać - który robiony jest wręcz z niczego - potrzeba do niego mąki, wody i oleju. Robi się z tego ciasto, rozwałkowuje lub rozciera (nie musi być równa powierzchnia) i wkłada do piekarnika na 200 stopni. Wyciąga się kruchy, twardy chlebek, który zagryzam kiedy mam ochotę, a mój psiak go uwielbia. Ciasto można także wykorzystać ciasto jako podkład do pizzy i zrobić na nim dodatkowe składniki a następnie wyciągnąć z piekarnika gotową pizze.

I na koniec mogę dodać jedno - lody, lody, lody. Te w lecie będą jedzone w ogromnych ilościach przez Nas wszystkich. Warto pamiętać jednak, że jest to produkt z mleka i wody, a lody możemy zrobić także samodzielnie w domu np. mrożąc wodę z sokiem owocowym.

Zatem nie miejcie wyrzutów sumienia tego lata i jedzcie dużo owoców i posiłków płynnych. Dzięki temu nie przytyjecie, ale dostarczycie do organizmu witamin i zjecie coś smacznego.

A co Wy jecie dzięki czemu nie macie wyrzutów sumienia?:) Podzielcie się w komentarzu, chętnie spróbuje :) 

Komentarze

POPULARNE POSTY

efekty ćwiczeń z Ewą Chodakowską po 3 tygodniach

dlaczego zaczęłam traktować ludzi z wzajemnością?

Efekty ćwiczeń - porównanie pierwsze - po miesiącu

Kiedy nie ma z kim porozmawiać

Biotyna, czyli jak zaczęłam inaczej ratować włosy?

Tusz bez efektu PANDY ;) - idealny przyjaciel soczewek (haul zakupowy)

Jedziesz na See Bloggers? Co zabrać?

nowe ciało - nowa niewidoczna bielizna - czyli jak spełniam swoje modowe marzenia

mapa marzeń - jak ją zrobić?

Garnier fructis - szybki ratunek dla kręconych włosów