za co lubię LG G4 i czego oczekuje od telefonów i nowych modeli?


LG G4 to telefon, który jest ze mną od 1,5 roku. Niestety wiele przeszedł. Wracając od klientki (która w dodatku była bardzo nieprzyjemna), świeżutki kilkumiesięczny telefon spadł mi na ziemię i ze druzgotaną szybką towarzyszy mi do dziś ;(


Uwielbiam go jednak bardzo. Nigdy nie miałam do czynienia wcześniej z telefonami LG, a telefon zaproponował mi bardzo miły sprzedający Pan w punkcie PLAY. Kiedy zapytał mnie jaki telefon lubię, to powiedziałam - chciałabym żeby był designerski i robił bardzo dobre zdjęcia.

Przyniósł mi wtedy unikat - dosłownie. Był to bowiem ostatni egzemplarz w całym mieście. Skórzana obudowa zrobiła na mnie piorunujące wrażenie i wtedy wiedziałam - to był strzał w dziesiątkę :D

Zakochałam się w tym telefonie od pierwszego wejrzenia. Nawet funkcje stały się mniej istotne jak sam wygląd telefonu  - kocham nowości i gadżety, a że z wieloma osobami mam styczność, te gadżety zawsze prezentować się muszą na wysokim poziomie, więc LG G4 w takim wydaniu zwrócił uwagę wielokrotnie :)
Funkcję w trakcie użytkowania okazały się oczywiście równie przyjemne jak sam telefon. Wszystko w oprogramowaniu jasno ustalone, genialne zdjęcia - aparat jest wręcz fenomenalny i zastąpił mi zwykły aparat. Jakość zdjęć okazała się lepsza niż na zupełnie innych modelach i dorównują jakością do zdjęć z aparatów.

Czy jestem przeciwna innym modelom, że tak zachwycam się LG G4?

Absolutnie nie :) 
Prowadząc kilka firm noszę ze sobą 3 telefony, tablet i laptopa - więc jest to spory asortyment, prawda?:) 

I co najlepsze - każdy jest innej marki. Czasami zrządził tym przypadek, a czasami moja samodzielna decyzja. Również jestem fanką telefonów Sony - z takich korzystam od kilku lat i sprawdzają się w ekstremalnych warunkach. Obecnie mam model Aqua, więc jednolita obudowa to świetne rozwiązanie przy intensywnym trybie życia. Dla przedsiębiorczych osób, których jest wszędzie pełno - tak jak mnie - sprawdzą się na pewno.

Zatem wszelkie sprzęty są mi niezbędne do pracy i jeżeli ktoś przekona mnie do modelu, który jest niezawodny, innowacyjny i  ma świetny, wyróżniający się design to tylko czekam, abym mogła z takich dodatków korzystać i sprawdzić je w swojej pracy. Moje sprzęty wymagają rozwiązań specjalistycznych, o bardzo dużych pojemnościach, sile, szybkości, bardzo dobrej grafice, wygodzie i wytrzymałości, więc najczęściej nie należą do najtańszych. Czasami jednak złośliwość rzeczy martwych (na których mocno Nam zależy, bo od tego zależy Nasza praca, czy prezentacja Naszego wizerunku), może pozmieniać szyki i plany, i niestety ulec awariom czy upadkom zmuszając Nas do pracy na ograniczonym sprzęcie (teraz jestem w takiej właśnie sytuacji).

Ubiegły rok należał do jednych z najcięższych lat w moim życiu. Był to jednak rok najbardziej decydujący co do kwestii mojego dalszego życia, więc z biegiem czasu tylko jestem wdzięczna losowi, że stało się tak a nie inaczej.
Niestety był to także rok, w którym moje niezawodne dotąd sprzęty i nowiusieńkie gadżety popadły w ruinę. Oczywiście wszystkie działają do tej pory, ale w ograniczonym zakresie. 

Laptop o najlepszych parametrach na rynku, kiedy go kupowałam, był niezawodny przez 5 lat, a następnie stracił połowę swojej prędkości i jest teraz jak 'jeden z wielu'.
Dwa telefony doznały upadku i mają rozbite szybki, samochód się zepsuł i musiałam go sprzedać, aparat zaczął się zacinać i nawet nie wiem co jest tego przyczyną, (już nie ma siły jak wcześniej), w tablecie zepsuł się aparat i robi zdjęcia z przesuniętymi klatkami, przez zepsutego laptopa straciłam oprogramowanie, za które zapłaciłam bardzo dużo pieniędzy, ale nawet jego ponowne podłączenie nie ma w tej chwili racji bytu na zbyt słabym sprzęcie.

W każdym miesiącu ubiegłego roku psuł mi się jakiś sprzęt, który był wysokiej jakości. Ktoś by powiedział - to chyba jakieś fatum - tak przynajmniej to wyglądało, a ja nazwałam to - wskazówki od losu, czego się podejmować a z czego rezygnować w swoim życiu, bo wydarzało się to w takich sytuacjach i okolicznościach, przez które miałam później wiele problemów.

W tym roku powinnam wymienić każdy ze sprzętów jaki w tej chwili posiadam, mimo że to najlepsze sprzęty na jakie do tej pory trafiłam. Jednak ich zakup na nowe modele równoznaczne wartości sprzętów zepsutych, to kwota kilkudziesięciu tysięcy złotych (chociaż wliczając w to samochód nawet i więcej).

Ale czy to mnie hamuje, aby nie działać dalej, aby porzucić wszystko co do tej pory planowałam i się załamać, że nie mam na czym pracować i nie mam sprzętu, który potrzebuje, aby wykonywać zdjęcia świetnej jakości, a moja praca bez tego kompletnie nie wybije się na szczyty szczytów, za jakość jaką powinna prezentować?

No cóż.. na początku może i tak, ale później to zrozumiałam inaczej.
Stwierdzam, że skoro to wszystko się zniszczyło, to było po coś. 

Może po to, abym poznała nowe technologie, sprzęty, albo testowała różne rozwiązania i znalazła idealny odpowiednik, który sprosta w 100% moim sprzętowym i technologicznym wymaganiom i potrzebom? 
A może ze względu na to, że zajmuje się branżami, które są zależne od nowości technologicznych muszę być ze wszystkim na bieżąco a nie przywiązywać się do pojedynczych egzemplarzy na lata.
A może po prostu jest mi pisane coś lepszego, a jak wiadomo po każdym największym życiowym dołku zaczyna pojawiać się górka, więc po największych życiowych przeciwnościach czeka mnie coś lepszego, więc i sprzęty mam wymienić, aby nie przypominały mi tych cięższych lat, a przyjemne nowe sytuacje?

Czy jesteście zwolennikami jakiejś marki, którą wyróżnia świetny design i bardzo wysoka klasyfikacja sprzętowa? A może, któraś marka nie należy do Waszych ulubionych i dlaczego? Ja też mam jedną taką, ale wolę jednak pisać o tych które lubię, a nie o tych na których się zawiodłam. Wielu jeszcze nie poznałam, więc może Wy mi powiecie które obecnie telefony byłyby warte uwagi?  Piszcie śmiało w komentarzu pod postem.

Za pół roku mam do przedłużenia umowę w Play, więc z przyjemnością wybrałabym jakiś nowy innowacyjny, designerski model w związku z tym :)

Komentarze

POPULARNE POSTY

efekty ćwiczeń z Ewą Chodakowską po 3 tygodniach

dlaczego zaczęłam traktować ludzi z wzajemnością?

Efekty ćwiczeń - porównanie pierwsze - po miesiącu

Kiedy nie ma z kim porozmawiać

Biotyna, czyli jak zaczęłam inaczej ratować włosy?

Tusz bez efektu PANDY ;) - idealny przyjaciel soczewek (haul zakupowy)

Jedziesz na See Bloggers? Co zabrać?

nowe ciało - nowa niewidoczna bielizna - czyli jak spełniam swoje modowe marzenia

mapa marzeń - jak ją zrobić?

Garnier fructis - szybki ratunek dla kręconych włosów