wakacyjne postanowienia - robić czy unikać?


Wakacje to dla wielu osób moment, kiedy mogą pozwolić sobie na dłuższy urlop. Dzięki temu, już dużo, dużo wcześniej można zaplanować jak ten urlop wykorzystać w pełni oraz co zrobić, aby po powrocie mieć poczucie, że coś się osiągnęło?


Blog Rok Dla Siebie to idealne miejsce, w którym mogę co nieco na ten temat powiedzieć, bo czym, jak nie chęcią wprowadzenia zmian, jest właśnie urlop?

Jak prowadzi się firmę, tak jak to jest w moim przypadku, najczęściej nie ma czegoś takiego jak urlop. W pracy jest się cały czas, a długofalowy urlop jest zastąpiony krótkimi godzinami wypoczynku w ciągu dnia. Z jednej strony można powiedzieć, że cały czas się jest w pracy, a z drugiej, że cały czas ma się urlop.

Inaczej jest w pracach na etat i tym samym na urlop czeka się wręcz z zegarkiem w ręku, a następnie planuje każdą minutę, aby nic z tego urlopu nie umknęło.

Różnicę w tych dwóch formach pracy dostrzegam kolosalne, kiedy moi znajomi na etacie wyczekują dnia urlopu i wręcz żyją w tym czasie praktycznie na 200%, a następnie wracają do pracy wykończeni.

Może i jest w tym jakiś sposób, ale kiedy planujemy wakacyjne postanowienia i udadzą Nam się one, to warto by było, aby trwały stale, jeszcze po urlopie. Kiedy tak nie jest, to wyglądają dokładnie tak samo jak postanowienia noworoczne, porzucane po tygodniu, góra miesiącu od dnia nowego roku.

Oczywiście kiedy wiemy w jakim terminie wypada Nam okres urlopowy, to uważam, że jak najbardziej należy te postanowienia zrobić i to najwcześniej jak zdołamy.

Co może należeć do tych postanowień?

1) poprawienie kondycji

2) poprawienie wyglądu sylwetki

3) letni detoks - czyli odstawienie kawy i niezdrowych pokarmów, aby lepiej zacząć się czuć i pozbyć się toksyn z organizmu

4) przeczytanie książek, które odkładaliśmy 'na później'

5) udział w konferencjach, seminariach, warsztatach, kursach kilkugodzinnych lub jednodniowych, które nauczą Nas nowych umiejętności

6) rozplanowanie miejsc do zwiedzania i poznanie nowych rejonów i miast

7) postanowienie o chodzeniu wszędzie na pieszo - poprawi to zarówno kondycje jak i wygląd sylwetki, ale także uaktualni Nasze spojrzenie na miejsce w którym mieszkamy i żyjemy

8) zrobienia spektakularnych porządków, które całkowicie odmienią Nasze wnętrze

9) całkowitą przemianę w garderobie - usunięcie ubrań, których nie nosimy od dłuższego czasu i zastąpienie ich nowymi, które można kupić w promocyjnych cenach zarówno w sklepach sieciowych jak i lokalnych czy internetowych

10) spotkanie się z dawno niewidzianymi ludźmi lub stworzenie sytuacji, które pozwolą Nam poznać nowe osoby.


To tylko jedne z nielicznych, które mogą stać się Naszymi postanowieniami. Każdy podchodząc do nich indywidualnie, może tą listę wydłużyć bądź też skrócić, wszystko bowiem zależy od tego, ile pragniemy osiągnąć w danym czasie i jak mocno jesteśmy do tego zdeterminowani.

Jeżeli urlop trwa dwa tygodnie, to możemy poprawić swoją sylwetkę na tyle, że będzie widać już jej efekty - jak to było w moim przypadku po 3 tygodniach ćwiczeń z Ewą Chodakowską, które możecie zobaczyć TUTAJ
W dwa tygodnie idealnie uda się detoks, a także przeczytanie więcej niż jednej książki.
Wszystko zależy od Was i stety, bądź niestety - od ilości rozpraszaczy w tych postanowieniach, bo to tylko rozpraszacze mogą stanąć na drodze do Waszych celów, o czym nie raz wspominam na swoim przykładzie.

Ale, nie ma co się poddawać po urlopowych wojażach - rok cały czas trwa - jeszcze pół roku do końca, jak postanowienia nie udadzą się teraz to jeszcze można rozpocząć wiele prób. Ważne jest tylko jedno - aby dotrwać do końca z efektem jakiego oczekujemy :)

Więc jak tam? Macie swoje wakacyjne postanowienia? A może teraz jakieś realizujecie, którymi chcielibyście się podzielić? Śmiało piszcie w komentarzach, może ktoś zaczerpnie od Was inspiracje co jeszcze można zmienić w trakcie wakacyjnych miesięcy :)

Komentarze

POPULARNE POSTY

efekty ćwiczeń z Ewą Chodakowską po 3 tygodniach

dlaczego zaczęłam traktować ludzi z wzajemnością?

Efekty ćwiczeń - porównanie pierwsze - po miesiącu

Kiedy nie ma z kim porozmawiać

Biotyna, czyli jak zaczęłam inaczej ratować włosy?

Tusz bez efektu PANDY ;) - idealny przyjaciel soczewek (haul zakupowy)

Jedziesz na See Bloggers? Co zabrać?

nowe ciało - nowa niewidoczna bielizna - czyli jak spełniam swoje modowe marzenia

mapa marzeń - jak ją zrobić?

Garnier fructis - szybki ratunek dla kręconych włosów