jak przygotować się do aktywnych wakacji? - nie tylko w lecie


Wakacje to czas, kiedy każdy z Nas chce wykorzystać każdą wolną chwilę, najlepiej jak tylko się da. Aktywnie żyjemy, aktywnie spędzamy czas, korzystamy z uroków pogody i możliwości czerpania pozytywnej energii ze świata.

Wakacyjne próbowanie nowych potraw, w nowo poznawanych miejscach do których się wyjeżdża, pozwala czerpać radość z poznawania nowych smaków.

Ale co zrobić kiedy wybieramy się na całodniową wakacyjną wycieczkę, tak jak my z Florką, albo chcemy szybko zjeść śniadanie lub kolacje ze smakiem, przed ogromem wakacyjnych atrakcji?




W moim życiu zawsze się dużo dzieje, a szczególnie w wakacje mam zawsze mało czasu. Aktywność w letnie dni jest u mnie na porządku dziennym nie tylko ze względu na wakacje, ale zwiększoną ilość pracy w tym okresie. Dlatego jak mam wolną chwilę, to zależy mi, aby każdy słoneczny, ciepły dzień wykorzystać w pełni i zwiedzać z Florką różne miejsca.
Zimą rozsmakowuje się samodzielnie wykonanymi potrawami, ale w lecie szukam szybkich i smakowitych rozwiązań, które będę mogła zjeść w domu i zabrać ze sobą na cały dzień na wakacyjną wycieczkę.

Wakacyjne wyjścia nie zawsze muszą kończyć się obiadem w restauracji. Niektóre wycieczki - szczególnie takie, które robimy z Florką - to długie aktywne spacery, na których nagrywamy filmy na youtube czy poznajemy nowe trasy (a dla 1,5 rocznej Florki większość jest nowych :) ) i nie zawsze to jest centrum miasta. Apetyt doskwiera Nam obu przy takich podróżach, więc zawsze szykuje coś, co ze smakiem zjemy i szybko będę mogła przygotować go przed wyjazdem.


Odkąd pamiętam, moją jedną z ulubionych szybkich przekąsek jest pasztecik Profi, o ulubionym smaku - pasztet drobiowy z suszonymi pomidorami lub pasztet drobiowy ze szczypiorkiem.
Podręczne opakowanie i dostępność Profi w wielu miejscach to u mnie sprawdzony produkt od lat, który kupuje zarówno wtedy kiedy jestem w domu, jak i wtedy, kiedy wyjeżdżam do innego miasta.

Dlaczego jest sprawdzony i zawsze go wybieram?

Między innymi dlatego, że już nie raz przekonałam się nie tyle o jego dobrym smaku, co o możliwości zabrania go w każde miejsce, szczególnie wtedy kiedy nie mamy lodówki do przechowywania. Jego pojemność jest na tyle przemyślana, że pasztecik po otwarciu nie zdąży się zepsuć. Już nie raz moje kolacje na wyjazdach były złożone właśnie ze świeżej bułeczki i pasztetu Profi, ale przetestowałam go także wielokrotnie w samochodzie, kiedy spędzałam wiele czasu na długich trasach.



Zatem jak przygotować się do aktywnych wakacji? Oto kilka punktów z moimi propozycjami:

1) Szukać wygodnych posiłków i produktów (jak pasztety i zupy - nowość Profi, poza moim ulubionym smakiem, inne możecie zobaczyć TUTAJ), które będą Nam towarzyszyć w dłuższych wyprawach i całodniowych atrakcjach, bez konieczności poszukiwania sklepów czy punktów gastronomicznych, które są oddalone od miejsc przez Nas zwiedzanych.

2) zawsze brać ze sobą lekki bagaż, który pozwoli Nam z przyjemnością zwiedzać nowe miejsca bez myślenia o bólu barków czy pleców, i tym samym zabrania ze sobą rzeczy, kosmetyków i posiłków o niewielkich rozmiarach, które można szybko i łatwo zużyć.

3) pamiętać o stroju wielowarstwowym i ubrać się na przysłowiową "cebulkę", aby być przygotowanym na każdą zmianę pogody.

4) nie zapomnieć okularów przeciwsłonecznych, kremów do opalania i odstraszaczy na komary - nigdy nie wiadomo czy nie będą one Naszym wybawieniem w aktywnym zwiedzaniu.

5) dla swojego psiaka zabrać wodę i pożywienie lub pamiętać, że posiłek który my jemy będzie dobrym rozwiązaniem również w przypadku nakarmienia psiaka. Florka kocha pasztet Profi jak i ja, więc my się na aktywnych wakacjach ze sobą dzielimy - co widać na zdjęciu ;)

6) ubrać wygodne buty, żeby odciski nie zepsuły Nam całego dnia i żeby z przyjemnością, pełni zmęczenia i organizmu naładowanego endorfinami, mogli wrócić do domu.


Kiedy po porannym śniadaniu mamy już siłę na całodniową wycieczkę, posiłek zapakowany, ubranie przygotowane, energia jest, to wsiadamy w samochód, na rower czy zakładamy rolki i ruszamy przed siebie.
Ja uwielbiam jechać w nieznane, przed siebie, bo nie ogranicza mnie wtedy czas, ani narzucona trasa. Poznaje i widzę wówczas znacznie więcej miejsc i odkrywam uroki tych mniej popularnych. Tego nauczył mnie mój zawód. Jeżdżenie do klientów w miejsca oddalone od centrum, na obrzeża miast lub jeszcze dalej przez wiele lat było moją codziennością. Poznawałam dzięki temu tak dużo cudownych miejsc, o których większość z moich znajomych, czy samych klientów nie wiedziała, że teraz wiem jak się szykować do aktywnych wyjazdów i poznawania nieznanego świata.




My z Florką mamy jeszcze dużo planów na tegoroczne i przyszłe wakacje, więc będziecie je mogli oglądać na kanale youtube lub tu w postach na blogu.

A jak to z wakacjami jest u Was? Już się kończą? A może dopiero zaczynają?
Co Wy bierzecie ze sobą na aktywny wypoczynek? - oczywiście poza dobrym humorem? Komu z Was towarzyszy Profi w wyjazdach?

Śmiało piszcie w komentarzach. Chętnie ja i wszyscy czytający poznamy Wasze doświadczenia z aktywnych podróży :)




zBLOGowani.pl

Komentarze

POPULARNE POSTY

efekty ćwiczeń z Ewą Chodakowską po 3 tygodniach

dlaczego zaczęłam traktować ludzi z wzajemnością?

Efekty ćwiczeń - porównanie pierwsze - po miesiącu

Kiedy nie ma z kim porozmawiać

Biotyna, czyli jak zaczęłam inaczej ratować włosy?

Tusz bez efektu PANDY ;) - idealny przyjaciel soczewek (haul zakupowy)

Jedziesz na See Bloggers? Co zabrać?

nowe ciało - nowa niewidoczna bielizna - czyli jak spełniam swoje modowe marzenia

mapa marzeń - jak ją zrobić?

Garnier fructis - szybki ratunek dla kręconych włosów