planujesz? marzysz?


Początek listopada to czas kiedy do każdego z Nas dochodzi wiele przemyśleń na temat życia. 
Święto Wszystkich Świętych to dzień, w którym myślimy o ludziach, którzy już odeszli, o sytuacjach, w których uświadamiamy sobie jak kruche jest życie.

Ja żyje w taki sposób, by cieszyć się każdym dniem. Żyje tak, bo w moim życiu temat śmierci był tak częsty, i tak wiele ważnych dla mnie osób odeszło z tego świata, że wiem jak ważne jest dostrzeganie atutów życia. Dostrzegam przez to piękno przyrody, cieszę się nowo powstałymi miejscami, uwielbiam biegać kiedy jest pełno śniegu, albo spacerować przy ciepłym deszczu i śmiać się jak zmoknę. Dostrzegam możliwości tam gdzie inni widzą przeszkody oraz śmieję się kiedy mogę przeżyć coś czego jeszcze nie robiłam. 
W zimie czuję lato, a w lecie myślę o zimie (dlaczego - o tym pojawi się jeszcze post na blogu :)).

Zauważyłam jednak wielokrotnie, że moje dotychczasowe otoczenie zadowalało się życiem tylko wtedy kiedy coś kupili, a zachowywało się tak, jakby mieli żyć wiecznie.

Czasami nawet słyszałam słowa "co się tak śmiejesz?", "co cię tak cieszy", albo "już dawno nie widziałem/nie widziałam tak uśmiechniętej osoby".

I dziwiło mnie to szczególnie wtedy, kiedy takie zdania mówili mi ludzie, jak ja byłam w najtrudniejszych momentach swojego życia, ale akurat oni natrafili na moment kiedy byłam radosna i szczerze to okazywałam. 

Wtedy pomyślałam również o tym, że skoro ja się cieszę z drobiazgów i codzienności, która przysłania mi te trudne sytuacje, to w takim razie czy Ci ludzie nie cieszą się nigdy? Czy w ogóle marzą o czymś? Planują swoje dalsze życie? Planują jak je zmienić, aby było szczęśliwe? 

Do końca roku pozostały równe dwa miesiące.
Mało czasu dla jednych, dużo dla drugich. 

Jest to jednak najlepsza pora by zaplanować swój nadchodzący rok. Przemyśleć o czym marzymy, czego chcielibyśmy dla siebie, gdzie wyjechać, ile zarobić, co kupić, czego się nauczyć, co przeżyć.

Nie ma co czekać na początek nowego roku, bo przeleci jak obecny, albo lata wcześniejsze i nadal uśmiechu na twarzy będzie mało.

Czasu się nie wróci, życia również, a póki jesteśmy na tym świecie to może warto skorzystać z rzeczy, które tu są na ziemi :)

Dajcie znać czy marzycie i planujecie, czy macie z tym problem. Wiem, że nie każdy marzy, że codzienność zabrała gdzieś te marzenia.

Komentarze

POPULARNE POSTY

efekty ćwiczeń z Ewą Chodakowską po 3 tygodniach

dlaczego zaczęłam traktować ludzi z wzajemnością?

Efekty ćwiczeń - porównanie pierwsze - po miesiącu

Kiedy nie ma z kim porozmawiać

Biotyna, czyli jak zaczęłam inaczej ratować włosy?

Tusz bez efektu PANDY ;) - idealny przyjaciel soczewek (haul zakupowy)

Jedziesz na See Bloggers? Co zabrać?

nowe ciało - nowa niewidoczna bielizna - czyli jak spełniam swoje modowe marzenia

mapa marzeń - jak ją zrobić?

Garnier fructis - szybki ratunek dla kręconych włosów