najlepsza wśród najsłabszych, najsłabsza wśród najlepszych

Takie zdanie ostatnio usłyszałam, i stwierdziłam, że idealnie opisuje moje życie.

Kiedy macie wrażenie, że nikt Was nie słyszy, ludzie lekceważą, środowisko nie szanuje bądź kpi, to w pierwszej kolejności większość osób zastanawia się co z Nimi jest nie tak, że nie mają wśród siebie ludzi, którzy ich zwyczajnie akceptują czy lubią.



Ja nigdy nie mogłam narzekać na brak znajomych, nie mogłam także nigdy narzekać na brak akceptacji. Przychodziło to zwyczajnie, bo wiedziałam, że każdy potrzebuje być akceptowany, więc podchodziłam do każdej osoby tak, jak chciałam aby podchodzono do mnie.
I w podstawówce i w liceum byli wokół mnie ludzie pogodni, ambitni, otwarci, pełni życia i poznawania tego życia, a przede wszystkim ci, przy których mogłam być sobą.

Źródło - Pracownia Aranżacji Siebie - sklep online

Wszystko zmieniło się kiedy poszłam na studia. Wówczas poznałam ludzi, dla których ważniejsze było zniszczyć drugiego i błyszczeć, niż zaakceptować i wspólnie tworzyć silną, pełną pogodnych ludzi grupę. Niestety ludzie Ci, po studiach zostali w tym samym zawodzie co ja, więc przez kilka lat swojego biznesu i stykania się z nimi ciągle odczuwałam ich zawiść, agresję i dążenie po trupach do celu. Zawsze wtedy dawałam im jeszcze szansę na ogarnięcie się, na zrozumienie, że działają kategorycznie, a nawet karalnie i często powinni już jako dorosłe osoby stanąć przed sądem, ale nic do nich nie docierało i nie dociera do tej pory.
Kiedy wyprowadziłam się z miasta, w którym przez tyle lat kształtowałam swój zawód i biznes nie czułam wcale tego, że coś zostawiam czy tracę. Czułam ulgę.
Ulgę, że uwalniam się od tych ludzi.

Źródło - Pracownia Aranżacji Siebie - sklep online
W Warszawie poczułam pełną akceptację. Akceptację ludzi, miasta, i ogromną siłę, że jeszcze wszystko przede mną. Przed przeprowadzką miałam wrażenie, że jestem tą „najlepszą wśród najsłabszych”, która ciągle chciała coś osiągnąć a nie miała z kim. Która miała ogrom pomysłów, a w odpowiedzi słyszała – to się nie uda. Która otrzymując kolejne nagrody czy wyróżnienia – mogła cieszyć się z nich sama, bo środowisko już tworzyło plany jak ściągnąć mnie do parteru i odebrać mi radość z tego. Która chcąc stworzyć biznes oparty na silnych i trwałych relacjach zrozumiała, że nie z tymi ludźmi go tworzyła, bo oni chcieli żyć przeciętnie.


Dopiero po przeniesieniu całego swojego życia do Warszawy i rozpoczęciu całego życia od nowa poczułam, że wolę żyć i być wśród najlepszych i od nich uczyć się jak również najlepszą się stać.

Całe życie musiałam udowadniać wszystkim, że mam wiedzę, że moje osiągnięcia coś znaczą, że jestem słowna, terminowa, a moje projektowe pomysły czy kreatywne działania będą lub są zaskakujące. Klientom musiałam zdawać relacje z własnej wiedzy, co najmniej jakby mnie egzaminowali za każdym razem, kontrahentom udowadniać, że jestem silnym ogniwem do współpracy, bo jak się już podejmuje czegoś, to wykonuje to na 200%, a rodzinie, że jestem przedsiębiorczą osobą i potrafię łapać i organizować sobie pracę, podejmując się nawet tego czego nie lubię, ale widzę w tym potencjał bądź ciekawą szansę zarobku.
Tak miałam odkąd pamiętam – jak coś osiągałam to byłam najlepsza wśród słabszych (tych, którym nigdy się nic nie chciało), a jak tworzyłam coś swojego, np. blogi, kanał na youtube, a nawet pierwszą firmę czy pierwszy projekt, grafiki itp. to wiecznie słyszałam jak mogłabym to zrobić lepiej, jak to ja wszystko beznadziejnie mam zrobione, jak to słaba jestem w porównaniu z innymi.

Źródło - Pracownia Aranżacji Siebie - sklep online
Po latach słuchania i traktowania w taki sposób, człowiek bardzo się uodparnia na wszystkie sugestie innych, na „doradztwo” innych, na „porównywanie” z innymi.
Ktoś chce mnie porównywać z innymi? Proszę bardzo, tylko w tym rzecz, że akurat ja nie chcę być taka jak inni, bo na tą chwilę jest tylko jedna osoba, która żyje tak jak mi się kiedyś marzy i w dodatku nie jest to kobieta tylko mężczyzna, więc nie najłatwiej jest się w stanie do niego w jakikolwiek sposób porównywać.

Dlatego jeżeli kiedykolwiek czujecie się gorsi od innych bądź czujecie jakby środowisko było daleko za Wami i żadne z waszych prób nie są w stanie ich pociągnąć za sobą, to jedyne co mogę Wam poradzić to – odpuście. Odpuście sobie i innym.
Nie warto myśleć, że jest się od kogoś gorszym, bo to nasza intencja, aby to poczucie zmienić. Lepiej czuć się najsłabszym wśród najlepszych, np. być jedynym biednym wśród milionerów, bo wówczas będziemy chcieć żyć podobnie jak oni i dążyć do tego, a nie słuchać innych biednych, którzy nam doradzają jak żyć, chociaż sami mają kłopot z własnym życiem.
Tak samo jeżeli czujemy się najsilniejsi wśród najsłabszych – wtedy nie ma co głowy nosić wysoko. Wtedy trzeba się zastanowić jak to zmienić, bo jesteśmy w niewłaściwym środowisku, a ich uwielbienie do nas nie jest wcale takie szczere jak nam się wydaje, o czym świadczy np. obgadywanie i fałszywe oplotkowywanie za plecami.

Wiem co mówię. Przeszłam jedno i drugie i trochę mi zajęło, aby zrozumieć jak to zdanie do mnie dotarło. Wiem też, jak wiele osób wytrzymuje podobne zdarzenia, bo uważa je za normalne i naturalne.

Otóż nie. Normalne i naturalne jest to, żeby cieszyć się życiem nawet wtedy kiedy towarzyszy nam życiowy pech. Móc żyć tam, gdzie będziemy akceptowani i lubiani i nikt nie umniejszy naszego ja, bo nigdy nie pozna go do końca.

Dajcie znać jak wy się czujecie na co dzień – jako Ci lepsi wśród słabszych, czy jako Ci słabi wśród najlepszych? A jak podoba Wam się to zdanie, to zapraszam do jednego ze swoich sklepów, może taki prezent pod choinkę będziecie chcieli komuś zafundować, bo wiecie, że tak właśnie wygląda jego życie? Zapraszam do zakupów tutaj – Pracownia Aranżacji Siebie

I pamiętajcie - zaczyna się niebawem Nowy Rok - pora na zmiany! :)

Komentarze

POPULARNE POSTY

efekty ćwiczeń z Ewą Chodakowską po 3 tygodniach

dlaczego zaczęłam traktować ludzi z wzajemnością?

Efekty ćwiczeń - porównanie pierwsze - po miesiącu

Kiedy nie ma z kim porozmawiać

Biotyna, czyli jak zaczęłam inaczej ratować włosy?

Tusz bez efektu PANDY ;) - idealny przyjaciel soczewek (haul zakupowy)

Jedziesz na See Bloggers? Co zabrać?

nowe ciało - nowa niewidoczna bielizna - czyli jak spełniam swoje modowe marzenia

mapa marzeń - jak ją zrobić?

Garnier fructis - szybki ratunek dla kręconych włosów