dlaczego lepiej być tajemniczym niż wylewnym? - czyli plotka kontrolowana


Lubicie mówić czy wolicie słuchać?
Mnie życie nauczyło, że lepiej słuchać niż mówić, bo mówienie zawsze obrócą przeciwko Nam, a ponadto mnie ludzie nie słyszą. Słuchają, ale nie słyszą, więc cokolwiek bym nie powiedziała, zawsze słyszą coś innego niż mówię.
Stąd też powstał mój kanał na youtube. Może nie ma ogromnego zasięgu, może długo kanał rośnie, ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że mogę powiedzieć i pokazać na nim swoje spojrzenie na świat, a jeżeli ktoś nie usłyszy słuchając, ma możliwość obejrzeć film kilka razy, aż zrozumie i usłyszy.

Tajemnicza byłam zawsze. Uważałam, że nie warto mówić o marzeniach, bo spełniają się wszystkim, tylko nie mi i nie warto mówić o planach, bo jak się nie udadzą, to każdy później je wytyka. A tak jak następują porażki w tych planach, wiemy o nich tylko my.

Wylewność to także ufność do ludzi, bo trzeba faktycznie komuś zaufać, aby być wylewnym. Jednak można sprawdzić czy warto komuś ufać i to nie robiąc nikomu krzywdy.
Wielokrotnie to robiłam i od razu wiedziałam, czy osoba której ufam jest warta mojego zaufania. Jeżeli nie wiecie jak sprawdzić, czy ktoś nie przekaże Waszego życia dalej jak jesteście do kogoś otwarci, wystarczy, że zrobicie jeden krok.
Opowiedzcie tej osobie wymyśloną na swój temat historię, która nie będzie dla Was krzywdząca, ale tylko Wy będziecie wiedzieć, że jest nieprawdziwa.
Opowiedzcie ją osobie, którą chcecie sprawdzić. Jeżeli wypuszczona przez Was informacja dotrze do Was ponownie - po jakimś czasie, od innej osoby, a nawet zostanie ogromnie zmodyfikowana i trafi do Was jako ogromnie zmodyfikowana plotka, to wiecie i macie jak na tacy, że osoba, której zaufaliście przekazuje plotki na Wasz temat, jest wobec Was nieszczera i nielojalna. Podstawa do zerwania znajomości jest podana jak na tacy.


Sprawdziłam to kilkakrotnie. Nikt z tych osób nie jest teraz w gronie moich znajomych.
Od tego momentu jestem jeszcze bardziej tajemnicza niż byłam. A, że moje życie jest bardzo zmienne, to niektórzy nawet nie mogą za mną nadążyć. 
I mimo tego, że upubliczniam swoje działania i życie, to nie zawsze dowiecie się o moich planach, bo o planach nie mówię nigdy (chyba, że są bardzo ogólne). Zobaczycie je w trakcie realizacji lub po fakcie, bo wówczas będą faktycznym odzwierciedleniem rzeczywistości, a nie słowami rzuconymi w eter.

Do jakiej grupy ludzi należycie? Tajemniczych czy wylewnych? I jakie plusy i minusy w tym widzicie?

Komentarze

POPULARNE POSTY

efekty ćwiczeń z Ewą Chodakowską po 3 tygodniach

dlaczego zaczęłam traktować ludzi z wzajemnością?

Efekty ćwiczeń - porównanie pierwsze - po miesiącu

Kiedy nie ma z kim porozmawiać

Biotyna, czyli jak zaczęłam inaczej ratować włosy?

Tusz bez efektu PANDY ;) - idealny przyjaciel soczewek (haul zakupowy)

Jedziesz na See Bloggers? Co zabrać?

nowe ciało - nowa niewidoczna bielizna - czyli jak spełniam swoje modowe marzenia

mapa marzeń - jak ją zrobić?

Garnier fructis - szybki ratunek dla kręconych włosów