pomysł na biznes - jak go znaleźć, skąd wiedzieć co robić?


Muszę przyznać, że nigdy nie miałam problemu z wymyśleniem "pomysłu na biznes", wręcz takie biznesy sypią mi się z głowy jak z rękawa i czasami się zastanawiam czy tych pomysłów na biznesy nie sprzedawać - chociaż nie wiem czy ktokolwiek byłby zainteresowany zakupem takiego pomysłu.

Wiem, że sama wszystkich nie jestem w stanie za jednego życia zrealizować. 16 moich marek jest wystarczająca na tą chwilę, bo i tak każda z nich potrzebuje czasu by się rozwinąć.
Są jednak też takie, które chętnie bym odsprzedała, albo też takie, które wymyślam na poczekaniu kiedy ktoś powie mi jedynie o swoich umiejętnościach czy marzeniach.

Co jednak kiedy nie potrzebujecie pomocy innych do stworzenia własnego biznesu, ale na tyle jesteście zdeterminowani i pewni, że chcecie mieć swoją firmę, że marzy Wam się ona, ale nie wiecie w którym kierunku zacząć działać?

Jest kilka metod, które ułatwiają znalezienie pomysłu na firmę. Nie są to metody książkowe (chociaż może w książkach znajdziecie podobne sposoby, ale ja akurat w tym wpisie nie podpieram się książkami) a są one metodami, które ja stosuje kiedy w mojej głowie kłębią się kolejne pomysły na firmę.

Oto czym warto się kierować, aby znaleźć ciekawy pomysł:

1) wiele osób powie - zawodem. Ja osobiście uważam, że po prowadzeniu firmy przez 8 lat w zawodzie, tak mam dosyć wyuczonego zawodu, że kiedy mogłabym cofnąć czas, raczej zrealizowałabym biznes oparty na pasji, a nie na zawodzie.
Zawód może Wam się przydać dodatkowo, albo być rozwinięciem do innego biznesu, ale budowanie firmy na zawodzie często może skończyć się wypaleniem zawodowym lub po prostu oddaniem całego swojego serca w coś, czego inni ludzie nie docenią.

2) Wypisaniu wszystkich swoich zalet i wad. Jeszcze połowa z Was pewnie zgodzi się co do zalet, na których podstawie można stworzyć kierunek do stworzenia biznesu, natomiast dlaczego wady? No i powiem Wam, że na ich podstawie też można znaleźć pomysł na biznes :) A co najlepsze może on wyjść lepiej niż ten budowany na zaletach. Dlaczego? Dlatego, że nie ma recepty na prowadzenie biznesu, chociaż osoby, które go nie prowadzą, wręcz oczekują takiej magicznej księgi ze wskazówkami od wszystkich, którzy prowadzą firmy. W biznesie, od pierwszego dnia trzeba się uczyć, uczyć, uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć - co wychodzi dobrze, co źle, jakie kroki przynoszą zyski, jakie pochłaniają pieniądze bezpowrotnie. Każdy nowy przedsiębiorca uważa, że zacznie zarabiać we własnej firmie ogromne pieniądze w pierwszym miesiącu działalności - tak jeżeli przynajmniej rok wcześniej wszystko stworzył, opracował i badał rynek przed założeniem firmy, a nie koniecznie jak rzucił się na szeroką wodę. Może się okazać (a często się tak właśnie dzieje), że przez pierwsze miesiące jedyne pieniądze jakie się zobaczy - to te na opłaty i konto na minusie. Kto jednak nie podejmuje ryzyka, ten nie wie jaki jest smak sukcesu.
Zatem skoro trzeba się w nowym biznesie wszystkiego uczyć tak i wybierając na pomysł biznes oparty na wadach, również te wady możemy zamienić w zalety.

Przypuśćmy, że nie znamy języka angielskiego. Postanawiamy zatem otworzyć szkołę języka angielskiego. Jeżeli nie mamy budżetu na nauczycieli, ani biuro, zaczynamy działać w formie korepetycji. Uczymy się angielskiego, a następnie w formie korepetycji reklamujemy się na naukę języka angielskiego od podstaw. Samodzielnie przerabiamy podstawy, a później przekazujemy je innym. Kiedy będziemy już w tym perfekt, przechodzimy do etapu średnio zaawansowanego, a następnie biegłego i ucząc się samodzielnie - uczymy innych i samych siebie, podnosząc nasze kwalifikacje. Widzimy jednocześnie ile jest chętnych na korepetycje i czy Nasz dzienny limit godzinowy zaczyna być przesycony. Pora wówczas wynająć lokal i zatrudnić kogoś do pomocy. Później kolejną osobę i kolejną, aż powstanie szkoła. Po jakimś czasie pozostaniemy już tylko właścicielami, a szkoła będzie działać sama. My płynnie będziemy mówić po angielsku a następnie w ten sam sposób uczyć się nowych języków. Biznes udany! (wymyśliłam to sekundę temu i sama stwierdziłam, że to dobry pomysł, abym sama nauczyła się tak angielskiego, bo ciągle mi coś w tym przeszkadza :) )

3) Otwarcie na podejmowanie się nowych wyzwań i prac. Kiedy nie wiemy w jakiej dziedzinie życia rozkręcić biznes, a uważamy, że nasze zalety czy wady nie są takie wartościowe, warto podejmować się prac jakich w życiu byśmy się nie podjęli. Po pierwsze wyeliminuje to wszystkie prace, które nie są korzystne dla Nas, bo po prostu się nie podobają, a po drugie można odnaleźć pracę, która okaże się tak fascynująca, ale nie znaliśmy jej od tej strony, że pomysł na biznes zrodzi się sam.

4) wypisanie swoich marzeń. Pasja to jedno, a marzenia to drugie. Pasją może być np. jazda na rolkach, ale marzeniem może być podróżowanie po świecie. Skoro nie chcielibyśmy realizować firmy na bazie pasji, czyli związanej z jazdą na rolkach, tak pozostaje realizacja biznesu na bazie marzeń - czyli podróżowania. Nie jest to ani łatwe do zrealizowania, ani tak popularne, ale jednak warto spróbować. Co zrobić kiedy mamy takie marzenie by podróżować (ja też się zaliczam do tych osób i dopiero dzisiaj wpadłam na pomysł jak to zrobić, by pracę w domu czy w innych miejscach zmienić w pracę w podróży - swojego pomysłu Wam nie zdradzę, ale dalej napisze o innym :))? Na przykład możemy otworzyć biuro podróży, czy wyszukiwać oferty dla innych osób, które będą planem podróży nie tylko dla nich, ale także i dla siebie. Przy organizacji wyliczyć wszystkie koszty wycieczki, koszty jakie my będziemy musieli ponieść i zostać np. opiekunem wycieczek, jeździć z nimi po świecie i ten świat zwiedzać. Można także zostać stewardessą, która latając pomiędzy Państwami zobaczy ogrom ciekawych miejsc. 

5) pomyśleć, który zawód podoba Nam się jako klientowi. Często nie patrzymy na coś z punktu widzenia Nas samych. Ale kiedy np. idziemy do ulubionej restauracji, bo jesteśmy smakoszami jedzenia, to dlaczego nie pomyśleć, że skoro jesteśmy w tym ekspertem (od strony bycia klientem), to nie stworzyć własnej marki jedzeniowej? Bez budżetu może to być na początek catering oferowany do firm czy miejsc publicznych. Później może to być kawiarnia czy restauracja. I co? Sukces zrealizowany! :)

To są tylko przykłady, ale to jest podstawa, aby wymyśleć coś swojego, oryginalnego i wiedzieć, że się w tym sprawdzimy i rozwiniemy, bo kiedy czegoś nie będziemy potrafić - będziemy delegować innym. Ja przez to, że na pierwszą firmę wybrałam temat własnego zawodu, niestety przez wszystkich klientów byłam uważana za niezastąpioną. Kiedy chorowałam - moi klienci nie wierzyli, że to prawda. Kiedy chciałam wysłać kogoś innego na pomiary terenu czy zawiezienie projektu - wymuszali na mnie, że mam zrobić to sama, bo oni mi ufają a innym nie. Dlatego przyszło wypalenie, i dlatego praca w zawodzie stała się pracą, a nie miłością do końca życia.Pasje dają mi obecnie znacznie więcej szczęścia, radości i satysfakcji, a to co jeszcze chce osiągnąć napędza mnie każdego dnia, by dać z siebie jak najwięcej teraz, by marzenia realizować później.

Zatem mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam Wam jak znaleźć pomysł na biznes. 

Napiszcie mi także w komentarzu, czy gdybyście mieli kogoś kto wymyśliłby dla Was pomysł na biznes, skorzystalibyście z takiej pomocy, czy byłoby to dla Was zbędne? Jestem ciekawa czy moje pomysły na biznes byłyby dla Was przydatne. Nie oddaje jednak swoich pomysłów i wiedzy za darmo (kiedyś we własnym biznesie zrozumiecie dlaczego), ale chciałabym wiedzieć, czy taka usługa / oferta byłaby dla kogoś interesująca i ile byście zapłacili za wymyślenie pomysłu na biznes. Piszcie śmiało w komentarzach.

Komentarze

  1. Ciekawy artykuł. Ja jestem zdania takiego, że najlepiej wybrać biznes w którym będziemy produktywni, będziemy czuć się dobrze. Ja tak zrobiłam, dlatego teraz moja marka się naprawdę nieźle rozwinęła. Dlatego nawet myślę, aby wprowadzić dodatkowe zabezpieczenia zasobów etc. W tym kierunku pomoże mi https://csmagency.pl .

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

POPULARNE POSTY

efekty ćwiczeń z Ewą Chodakowską po 3 tygodniach

dlaczego zaczęłam traktować ludzi z wzajemnością?

Efekty ćwiczeń - porównanie pierwsze - po miesiącu

Kiedy nie ma z kim porozmawiać

Biotyna, czyli jak zaczęłam inaczej ratować włosy?

Tusz bez efektu PANDY ;) - idealny przyjaciel soczewek (haul zakupowy)

Jedziesz na See Bloggers? Co zabrać?

nowe ciało - nowa niewidoczna bielizna - czyli jak spełniam swoje modowe marzenia

mapa marzeń - jak ją zrobić?

Garnier fructis - szybki ratunek dla kręconych włosów