wrześniowy power, czyli szybkie podsumowanie wakacji :)



Witam Was we wrześniu! Jakim nastrojem rozpoczynacie ten miesiąc?:)
U mnie mimo, że nastrój w kratkę - wczoraj płakałam, rano tryskałam energią, a przed chwilką ktoś mi mocno podniósł ciśnienie, tak teraz jak to piszę w pełni się uśmiecham :)
Nie wiem czy to znaczy, że kobieta zmienną jest skoro miałam takie skrajne emocje, ale faktycznie - tak mi się od czasu do czasu zdarza, bo moje życie jest jedną wielką sinusoidą. I jak próbuje te negatywne emocje tłumić, tak stwierdziłam ostatnio, że potrzebowałabym teraz udać się gdzieś do lasu czy w góry i krzyczeć ile sił w płucach!!! Właśnie po to, aby wyrzucić z siebie stłumione emocje z całego roku. 

W wakacje było dosyć dużo poważnych tematów, więc postanowiłam od tego miesiąca wreszcie trochę przejść do tematów przyjemniejszych i weselszych :) Jeszcze we wtorek pojawi się poważniejszy temat, bo pisałam go w ubiegłym tygodniu, ale już na nim poważniejsze posty się zakończą - przynajmniej na pewien czas :)

Wszystko co musiałam przygotować do swojego biznesu domknęłam z ostatnim dniem sierpnia i wreszcie mogę się lepiej zająć blogowaniem i filmowaniem. Ponadto wszystkie biznesowe założenia, które wykonywałam w ostatnich miesiącach, pozwolą mi uzyskać więcej czasu na życie, bez zawalania spraw z blogami. To właśnie blogi i kanał na youtube dają mi najwięcej radości, a w ostatnim czasie mało mogłam poświęcić im serca. 
A przecież podobno, jak chce się mieć szczęśliwe życie, to powinno się robić to co to szczęście daje, więc kiedy sprawy firmowe są uporządkowane, pora o to szczęście teraz zadbać :)

Energii z 1 września nabrałam, i ruszam do przodu, aby do końca roku zrealizować wszystko co zapisałam na ten rok. Teraz wierzę, że będzie już tylko łatwiej, bo ile razy można spadać na dno?:)
Oczywiście mówię to w przenośni, ale kiedy 99,9% działań nie przynosi rezultatów, to człowiek zaczyna wątpić nie tylko w siebie, ale we wszystko i wszystkich wokół.


Dajcie znać z jaką energią Wy wchodzicie w ten miesiąc?
Zadowoleni? Przygnębieni?
Pełni energii czy wyczerpani?
Zawiedzeni lub rozczarowani czy pozytywnie zaskoczeni?

Moje odpowiedzi to:
zadowolona i pełna energii, ale nieco rozczarowana i zawiedziona.

Napiszcie w komentarzu swoje odpowiedzi :)

Komentarze

POPULARNE POSTY

efekty ćwiczeń z Ewą Chodakowską po 3 tygodniach

dlaczego zaczęłam traktować ludzi z wzajemnością?

Efekty ćwiczeń - porównanie pierwsze - po miesiącu

Kiedy nie ma z kim porozmawiać

Biotyna, czyli jak zaczęłam inaczej ratować włosy?

Tusz bez efektu PANDY ;) - idealny przyjaciel soczewek (haul zakupowy)

Jedziesz na See Bloggers? Co zabrać?

nowe ciało - nowa niewidoczna bielizna - czyli jak spełniam swoje modowe marzenia

mapa marzeń - jak ją zrobić?

Garnier fructis - szybki ratunek dla kręconych włosów