Co robić kiedy pada deszcz?


Jako urodzony architekt krajobrazu (tak, mam to w genach, nie tylko w mgr.inż. w tytule zawodowym ;) ) deszcz to dla mnie okazja, by zrobić ogrom ciekawych rzeczy.

Kiedy inni narzekają jak to jest brzydko i nigdzie nie można wyjść, to ja zawsze zadaje pytanie - a niby dlaczego nie można wyjść? Przecież to jest genialna pogoda nie tylko na wyjście, ale mnóstwo innych opcji.
Kocham jesienne deszczowe spacery. Są ciepłe, deszcz przynajmniej często jest jeszcze ciepły, czego nie można powiedzieć wiosną, kiedy zimne fronty po zimie zawsze przynoszą lodowate deszcze. Można skakać po kałużach (Florka to uwielbia, zawsze wchodzi lub wbiega we wszystkie największe kałuże, a ja jej na to pozwalam, bo to jest właśnie kwintesencja radości i życia). To jak wygłupiamy się z Florką w deszczu to wiemy tylko my dwie ;) i może tak zostanie na zawsze, bo nie przy wszystkich możemy to szaleństwo pokazać (wiele osób nie chce być pochlapanym, mokrym, a przecież deszcz od góry i tak moczy :) )
Mimo, że Florka sama w sobie deszczu nie lubi, to jak już zmoknie, wręcz go kocha. Wyjście na deszcz jest dla niej najtrudniejsze, później jest już z górki :)

Kurtki, płaszcze deszczowe, ciepłe ubranie i odporne na deszcz buty, powodują, że szary dzień staje się kolorowy - tylko trzeba to poczuć i bawić się jak dziecko, a nie udawać przed światem sztywnego dorosłego. Mi jakoś nie przeszkadzają szaleństwa, mimo że już kilka lat jestem po 30-tce :) wręcz czuje ich ciągły niedosyt.

Kiedy znamy już podstawy, przejdźmy do konkretnych rzeczy jakie można w tym czasie robić.

1. Zwiedzać nowe miejsca i miasta - tak wiem, w deszczu trudniej, ale za to jakie pustki, jakie genialne zdjęcia miejsc i siebie samych w tych pustych przestrzeniach. A jak do tego wyjdzie słońce i będzie można na chwilę ściągnąć deszczowe ubrania? To nie tylko będzie można wypocząć dodatkowo np. na pustej plaży po deszczu, czy na zaludnionym deptaku, który nagle opustoszał. Genialnie smakują też o takich porach gorące herbaty i kawy, które rozgrzeją w przytulnej kawiarni czy restauracji kiedy w trakcie zwiedzania zrobimy sobie przerwę. Kocham z Florką zwiedzać różne miejsca w trakcie deszczu, ale ubranie to przy zwiedzaniu podstawa.

2. Można w domu zrobić domowe spa dla relaksu. Oczywiście gorzej kiedy jest to tydzień pracy, bo wtedy taki relaks jest możliwy tylko wieczorami, ale i tak po deszczowej pogodzie, ciepła kąpiel w wannie czy peeling pod prysznicem, do tego wszystko urozmaicone świeczkami i kosmetycznymi zapachami - relaks jakich mało.

3. Kiedy już jesteśmy w domu, dla tych którzy nie muszą w danym dniu pracować, deszczowa pogoda to świetny moment na gruntowne porządki, poukładanie dokumentów, papierów itp. Nie warto wtedy marnować całego dnia na oglądanie filmów - to można zrobić codziennie, wieczorami. Warto taki deszczowy dzień wykorzystać produktywniej.

4. A skoro już przechodzimy do tego, by nie spędzić tego dnia tylko przed telewizorem, zastępstwem może być dobra książka. Ale ja zamiast telewizora i książki mam coś lepszego - ćwiczenia! Deszcz to idealny moment do ćwiczeń, podobnie jak śnieg za oknem. Przy chłodniejszym powietrzu ma się lepszą wydolność i ćwiczenia lepiej wychodzą, a także można poświęcić im więcej czasu kiedy telewizor czy książkę odłożymy na inny czas.

5. Dla tych, którzy pracują w domu (czyli mnie, co nie zawsze jest takie proste kiedy inni tego nie rozumieją i ciągle przeszkadzają w godzinach mojej pracy, uważając, że ja powinnam pracować w nocy, bo skoro siedzę w domu to na pewno nic nie robię :)), deszczowy dzień to możliwość intensywniejszej pracy, nawiązywania licznych, nowych kontaktów biznesowych, reklamowania się, gdzie się tylko da. Jest to odpowiedni na to czas, bo to właśnie przy deszczowej pogodzie ludzie siedzą najczęściej i najwięcej przy komputerach, a reklama dzięki temu może dotrzeć do większego grona ludzi. W każdym z moich biznesów, to właśnie deszcz przynosi mi nowych klientów, a słoneczna pogoda odciąga ich od skupieniem się na współpracy. Kocham pracować w deszczu - w ciągu połowy dnia jestem w stanie wykonać 3 razy więcej tego, co bym wykonała w innych dniach. Po prostu więcej osób jest ospałych i mi nie przeszkadza, a ja mogę skupić się na dalszej promocji i rozwoju biznesów. Dlatego im bardziej deszczowa będzie ta jesień - tym lepiej dla mnie ;)

6. Gotowanie. Uwielbiam gotować, chociaż nie zawsze mam na to czas. Zawsze śmieję się, że z koleżanką nie wyszły Nam mufinki z pudełka, za to moje najdziwniejsze przepisy wychodzą zawsze i są smaczne. Należę do tych osób, które potrafią zrobić coś z niczego i podać to jak w restauracji. Dla mnie jedzenie nie odgrywało nigdy znaczącej roli, bo ciągle byłam w biegu. Nigdy nie uczyłam się też gotować, ale wydaje mi się, że to jedna z moich nieodkrytych pasji i po prostu mam do tego talent. Kiedyś, mój niedoszły przyjaciel powiedział mi, że mam talent do gotowania i dawno nie jadł czegoś tak smacznego. Podbudowało mnie to wtedy, ale faktycznie lubię gotować i mi to wychodzi. Podobnie powiedział, że powinnam śpiewać. Tak, to też mój ukryty talent i akurat w tym przypadku chciałabym kiedyś coś z tym zrobić, bo czuję, że to marnuje.
Ale na wszystko przyjdzie czas :)

7. Skoro w poprzednim punkcie znalazły się talenty, to właśnie deszcz jest idealnym momentem do szlifowania talentu. Najczęściej przy takiej pogodzie malowałam. Najlepsze moje obrazy powstały właśnie w chłodne, deszczowe lub zimowe dni. Część z nich krąży bez echa po świecie, ale tym, którzy je mają, na pewno sprawiają jakąś radość. Nie malowałam od lat. Ostatni mój rysunek powstał chyba z 6 lat temu. Życiowe sytuacje na tyle mnie przygniotły, że straciłam zapał do malowania. Aby powstały dobre prace, trzeba je robić z serca. Coraz częściej tli się we mnie chęć powrotu do tej pasji. To jednak nie jedyna moja pasja, którą musiałam porzucić na pewien czas. W dzieciństwie grałam na organach, czyli keyboardzie. Kocham klawisze i marzy mi się mieć kiedyś w swoim domu designerskie pianino. Nigdy nie potrafiłam grać z nut. Znam je, ale moje dźwięki wychodzą ze słuchu. Mam bardzo dobry słuch do muzyki, więc gra na czymkolwiek, u mnie wychodzi z dźwięków. Chciałabym także kiedyś nauczyć się grać na gitarze i to nie tej zwykłej, a elektrycznej. Cudowny dźwięk. Tak jak i saksofon - ekstra sprawa :) Ale przechodząc od malarstwa do muzyki, inne moje pasje to pisanie (które już zrealizowałam, a nawet zrobiłam z pasji pisania dodatkową pracę) oraz tenis i latanie. Te dwie ostatnie pasje chciałabym zrealizować częściowo zawodowo. Czy za tego życia zdążę? :) Ciężko powiedzieć, ale kto wie. Najwyżej zostaną tylko pasjami. To są moje ukryte talenty, które szlifuje i chętnie w deszczowe dni rozwijam. Dziedzin życia, które chciałabym znać jest mnóstwo, ale tych już spróbowałam i po prostu wiem, że mam je we krwi.

8. Posprzątanie komputera i telefonu. No tak, mało kto pamięta o tym, żeby od czasu do czasu posprzątać aplikacje w telefonie, kontakty, zapiski a na komputerze czy laptopie posegregować pliki czy zrobić zwyczajną defragmentacje. Dla mnie uporządkowany komputer od czasu do czasu, to jego dłuższa trwałość - dlatego moja przenośna stacja robocza do projektowania, czyli dla innych laptop z parametrami porównywalnymi do porsche ;), ma 10 lat i dopiero 3 raz się zepsuła - a pierwszy raz zepsuła się po 8 latach. Dlaczego mam tak długo jednego laptopa? Bo jest to spory wydatek, a kiedy zlecenia są słabej jakości, ciężko zakupić nowy sprzęt w podobnej cenie nie ograniczając żadnych wydatków. Posprzątany laptop to także więcej miejsca na dysku, sprawniejsze jego funkcjonowanie, a ponadto bardziej intuicyjne rozmieszczenie elementów, co przyspiesza pracę. Sprzątaliście kiedyś laptopa z ogromną ilością plików? Jak nie to powiem Wam, że to może potrwać nawet kilka dni. Róbcie to zatem na bieżąco - zajmie mniej czasu.

9. Planowanie kolejnego miesiąca, roku, tworzenie strategii firmy, bloga itp. - to można robić zawsze, ale w czasie deszczu jest najprzyjemniej. Przy kubku gorącej kawy z pianką, ciasteczku owsianym i pod ciepłym kocem plany wychodzą najprzyjemniejsze :) A czy się uda je zrealizować? To już inna kwestia ;) Życie zweryfikuje.

I to takich kilka propozycji ode mnie, a co Wy robicie w czasie deszczu, poza siedzeniem, nic nie robieniem lub narzekaniem jak to jest okropnie na zewnątrz?:)

Komentarze

Publikowanie komentarza

POPULARNE POSTY

efekty ćwiczeń z Ewą Chodakowską po 3 tygodniach

dlaczego zaczęłam traktować ludzi z wzajemnością?

Efekty ćwiczeń - porównanie pierwsze - po miesiącu

Kiedy nie ma z kim porozmawiać

Biotyna, czyli jak zaczęłam inaczej ratować włosy?

Tusz bez efektu PANDY ;) - idealny przyjaciel soczewek (haul zakupowy)

Jedziesz na See Bloggers? Co zabrać?

nowe ciało - nowa niewidoczna bielizna - czyli jak spełniam swoje modowe marzenia

mapa marzeń - jak ją zrobić?

Garnier fructis - szybki ratunek dla kręconych włosów