Dlaczego odpuszczać?


Doszłam dzisiaj do wniosku, że niektóre osoby trzeba sobie odpuszczać. Nie dlatego, że te osoby nie są ok, ale dlatego, że nie przyjmują do wiadomości i nie potrafią zrozumieć życia drugiego człowieka. Uznają się za ideał, chociaż do tego ideału mają bardzo daleką drogę.


Nie lubię ludzi, którzy są wręcz zajadli w swoich poglądach na temat życia, a tak mało jeszcze w tym życiu przeszli. To tak jakby rozmawiało się ze ścianą, która ma o Tobie wyobrażenie, a nie ma pojęcia o Twoim życiu. Na wszystko mają odpowiedź - nie narzekaj, nie obrażaj się, nie bądź ofiarą, nie rób tego, nie rób tamtego, obudź się, musisz robić to i tamto, nie chciej, nie miej emocji, bądź moją marionetką itp.itd. Takie rozkazy, całkowicie skracające relacje i konwersacje do zera.

Poszukując nowych znajomości teraz już wiem, że szukam czegoś zupełnie innego. Osób otwartych, wyrozumiałych, chętnych poznać mój punkt widzenia, bez rozkazów, bez narcystycznego podejścia, bez toksyczności. Tłamszenie i uciszanie drugiego człowieka uznając swoje spojrzenie na życie jako jedyne dobre, to taka trochę sodówka, która z jakiegoś powodu uderzyła do głowy takiej osoby.

I pomyśleć, że jeszcze rok temu mi to nie przeszkadzało. Życie się zmienia, i coraz bardziej widzę, że takie osoby mnie męczą. Nie mają do zaoferowania światu nic, poza zapatrzeniem się w siebie. I gdyby jeszcze na tym się kończyło to byłoby ok, ale wpieranie innym, że są gorsi, to już lekka przesada.

Niektórzy mówią - nie odpuszczaj. Tak też, uważam, że nie warto odpuszczać, szczególnie spraw zawodowych, pasji czy nauki czegoś nowego. Niestety ludzi czasami trzeba odpuszczać, szczególnie jeżeli relacja się nie zmienia, nic nie wnosi, nie daje rozwoju szczęścia, niczego nie daje, poza umniejszaniem czy złym traktowaniem. 
Nie można znosić upokorzeń i trzymać się słów - nie odpuszczaj tej relacji - niech Cię nie szanuje, pomiata Tobą, bije. 
Nie można trzymać się kogoś, kto nie potrafi podjąć decyzji czy chce Nas w swoim życiu czy nie.
Czasami - jak to mówią: "puść wolno - jak wróci - będzie Twoje, jak nie wróci - nigdy Twoje nie było. " Czasami trzymanie bardziej męczy, bardziej ogranicza, niż odpuszczenie.
Odpuszczać też trzeba umieć. Też trzeba mieć do tego odwagę, ale własne szczęście i udane życie powinno być na pierwszym miejscu pod każdym względem.

Coraz bardziej doceniam tych, którzy nie uważają się za ideały, tak jak i moje życie idealne nie jest :) Przynajmniej jest o czym pogadać z takimi ludźmi i można pogadać na każdy temat, a nie tylko ten wygodny dla nich :) 

Jakie to szczęście nie musieć tak żyć jak te idealne "ideały" :)

Komentarze

POPULARNE POSTY

efekty ćwiczeń z Ewą Chodakowską po 3 tygodniach

dlaczego zaczęłam traktować ludzi z wzajemnością?

Efekty ćwiczeń - porównanie pierwsze - po miesiącu

Kiedy nie ma z kim porozmawiać

Biotyna, czyli jak zaczęłam inaczej ratować włosy?

Tusz bez efektu PANDY ;) - idealny przyjaciel soczewek (haul zakupowy)

Jedziesz na See Bloggers? Co zabrać?

nowe ciało - nowa niewidoczna bielizna - czyli jak spełniam swoje modowe marzenia

mapa marzeń - jak ją zrobić?

Garnier fructis - szybki ratunek dla kręconych włosów