Nie oddawaj swojej historii


Jest taka grupa na facebooku, na której ludzie opowiadają swoje historie życiowe i pokazują innym jaką drogę przeszli i co osiągnęli. 

Wielokrotnie zastanawiałam się czy opowiedzieć tam o mojej drodze, bo zaskoczyłaby wielu, a jednocześnie również dla mnie byłaby jakąś formą reklamy. 

Ale stwierdziłam - dlaczego mam budować czyjąś grupę a nie opowiedzieć tego wszystkiego u siebie? Przecież również tworzę w sieci, i to od 2011 roku (jakby nie patrzeć mój pierwszy blog Pracownia Nowoczesności już przekroczył 10-lecie :)). 

Ile można być częścią czegoś co nie jest Twoje? Nie warto oddawać swojej wartości lekką ręką, kiedy samodzielnie można dzięki tej wartości zyskać dużo więcej.

Swoją historię chce opowiedzieć w sposób, który nie jest klasyczny i oczywisty. Na co dzień opowiadam tylko fragmenty zdarzeń, ale największe smaczki cały czas zachowuje dla siebie, bo to nie jest jeszcze ich czas :)

W 2017-2018 roku napisałam książkę, która w formie ebooka trafi do sprzedaży jeszcze w tym roku. Musiała cały czas czekać. W tym miesiącu zaczęłam dopisywać do niej jeszcze 3 rozdziały, które dopełnią to, czego faktycznie w niej brakowało. Redagowałam ją dwa razy. Myślałam, że znajdę wydawnictwo i dam ją do druku (może kiedyś dam), ale ostatecznie będzie do sprzedaży na moim własnym sklepie, ewentualnie z czasem także na platformach z ebookami. Książka zawiera moją historię, moją biografię, której nie oddaje za darmo. Ogromna ilość znanych ludzi napisała swoje biografie i życiorysy i nie było to robione bezpłatnie. Dlaczego zatem ja miałabym oddawać swój życiorys darmowo? Przecież wiadomo, że zainteresują się nim tylko nieliczni?

Mnóstwo osób ma niezwykłe historie warte opowiedzenia. W sierpniu pojawią się na blogu wpisy, w których polecam Wam kilka takich osób, bo z ich życia, można wiele nauczyć się do własnego. Czy oni jednak oddali swoje historie za darmo? Też nie. Każda z tych osób,w mniejszym lub większym stopniu podzieliła się swoim życiem, wiedzą czy umiejętnościami właśnie w książkach.


Dlatego - uważacie, ze Wasze życie jest interesujące, a może trudne i warto przestrzec innych przed sytuacjami, w których Wy się znaleźliście? Nie czekajcie ze spisaniem go na papier, bo nie wiecie kiedy to życie będzie miało koniec. Najwyżej będziecie dopisywać kolejne tomy - nic nie stoi na przeszkodzie. Nigdy jednak nie zapomnę jak mój dawny przyjaciel powiedział, że nie napisze teraz książki, bo jest za wcześnie. Zrobi to na emeryturze. A co jeśli nie dożyje? Będzie miał zawał serca z dnia na dzień jak mój tato, który też nie doczekał emerytury - zniknął ze świata w jeden dzień. Nie odkładajcie takich rzeczy na kiedyś, bo kiedyś może nie nadejść, za to jeżeli to zrobicie, może kiedyś uratujecie komuś życie - nawet jak Was już na tym świecie nie będzie.


Komentarze

POPULARNE POSTY

efekty ćwiczeń z Ewą Chodakowską po 3 tygodniach

dlaczego zaczęłam traktować ludzi z wzajemnością?

Efekty ćwiczeń - porównanie pierwsze - po miesiącu

Kiedy nie ma z kim porozmawiać

Biotyna, czyli jak zaczęłam inaczej ratować włosy?

Tusz bez efektu PANDY ;) - idealny przyjaciel soczewek (haul zakupowy)

Jedziesz na See Bloggers? Co zabrać?

nowe ciało - nowa niewidoczna bielizna - czyli jak spełniam swoje modowe marzenia

mapa marzeń - jak ją zrobić?

Garnier fructis - szybki ratunek dla kręconych włosów